WELCOME MESSAGE

In fact, if there were such a thing as an international thieving contest, Ankh-Morpork would bring home the trophy and probably everyone's wallets.

LAST ARTICLES

Biegnie. Czuje tylko zapach strachu. Swojego strachu. Jest niczym kłąb lodowatej substancji, która wgryza się w jego ciało i to, co – być może – można by nazwać duszą, po większych staraniach. Ktoś go goni – rozpoznaje ten zapach. Tak może pachnieć tylko kot. Wie, że czeka na nierozważnych, którzy wejdą – tak strasznie głupio – mu w drogę. Piszczy z emocji, z przestrachu. Przebiera łapkami ile sił, jednak czuje jego zapach coraz bliżej, jest za nim, tuż za nim…

Ostatkiem sił, zmęczony i utytłany w błocie, kryje się w kanałach. Tu też nie jest bezpieczny, jednak bezpieczniejszy niż na zewnątrz. Tu będzie łatwiej znaleźć jakąś szczelinę, jakąś dziurę, cokolwiek. Nie myśli. Czuje. Tam dalej jest wyrwa w drewnianych pakułach. Być może da się przez nią przejść w dalsze rejony ścieków. Wpełza szybko – zbyt wolno! – w otwór, szybko chowając tylną część ciała. Trzeba ją chronić *.

Pożeracz jest już blisko.

– Miauuu?

Tylko on może wydać ten bezduszny, przeszywający odgłos, którego pokolenia jemu podobnych nauczyły się obawiać. Wciska się w ścianę za pakułami, wiedząc, że on go w końcu znajdzie. Koty są złe. Okrutne. Będzie się nim bawił.

– Gdzie on polazł…

To coś nowego. Tego się nie spodziewał. Wszystkiego, łapy sięgającej ku niemu, ostrych pazurów, ale nie… mowy człowieka.

Po chwili zapach zbliża się, ale kot niknie. Niemożliwe. Już go nie widzi. Siedzi, trzęsący się i zmęczony, w wyrwie, przyciskając ciałko do ściany i nie słyszy nic. Kot dawno by zaczął drapać. Wysuwa lekko pyszczek. Nosek drga, marszczy się, a mały bohater chce tylko jednego – ucieczki. Uciec jak najdalej. Kota nie ma, zrezygnował! Musiał zrezygnować, bo inaczej byłby tu i drapał.

Bohater wychodzi z kryjówki, muskając wąsikami powietrze. Zapach… nadal tu jest… nadal…

Nagle na jego plecach ląduje ciężar. Pożeracz przyciska go do podłogi i wydaje dźwięk. Niestety szczur nie wie jaki, widzi tylko strach.

– Umiesz mówić? Jeśli tak, to powiedz jedno słowo, a cię nie zjem. Tylko jedno słowo. Zwykłe “piip” się nie liczy.

– Piip!